6
Kwi
jak-przyciągnąć-smart-shoppera

Jak przyciągnąć Smart Shoppera do sklepu internetowego?

W handlu, zarówno internetowym, jak i w stacjonarnym, wiele się mówi o lojalności klientów. Pragniemy by klienci do nas powracali i polecali nasz sklep swoim znajomym czy rodzinie. Jednak warto pamiętać także o tzw. smart shopperach, którzy wymagają trochę innego podejścia i komunikacji. Smart shopping nie jest pojęciem nowym i w największym skrócie oznacza po prostu “przemyślane zakupy”. Smart shopper …

Czytaj więcej0

Czy próbowałeś zbudować kiedyś społeczność wokół sklepu internetowego? Jeśli tak to zapewne wiesz jakie to trudne zadanie. Dziś porozmawiam z osobą, która wie jak zbudować społeczność w e-commerce – co więcej zaangażowaną społeczność.

 

 

W tym odcinku podcastu rozmawiam z Joanną Borucką, którą mogłeś już poznać w 18 odcinku podcastu FIRMA ON-LINE. Rozmawiałyśmy wówczas o sklepie internetowym jaki stworzyła Asia i który sprzedaje vouchery na przeżycia, a konkretnie o Katalogu Marzeń rozmawiałyśmy. W tym odcinku rozmawiamy o czymś naprawdę WOW i to z kilku powodów!

  • WOW – bo sam pomysł na akcję marketingową angażującą tak dużo ludzi i mającą tak duży zasięg przy stosunkowo niewielkim nakładzie finansowym.
  • WOW – bo to dokonanie czegoś bardzo trudnego w e-commerce, a mianowicie zbudowanie aktywnej społeczności wokół sklepu internetowego
  • WOW – bo to podejście do biznesu, podejście które nie zakłada jedynie zysków, a także danie czegoś więcej, działania w zgodzie z wyznawanymi wartościami. Kasa jest ważna, ale nie jest to głównym celem.

Ja tu o WOW WOW, a pewnie chcesz konkret. Zatem posłuchaj o case study budowania społeczności wokół sprzedającego biznesu, poznaj #ChcęToPrzeżyć

A jeśli wolisz czytać, to na samym dole znajdziesz transkrypcję odcinka “Zbuduj społeczność w e-commerce – case study #ChcęToPrzeżyć”

Na samym dole jeszcze 3 ważne ogłoszenia, o których mówię na początku odcinka 🙂

 

 

Wspominałam, że jak oglądam zdjęcia z poprzednich edycji to czuję emocje tych ludzi. To prawda, to niesamowite uczucie. Zresztą zachęcam Cię do odwiedzenia profili społecznościowych akcji #ChcęToPrzeżyć i zobaczeniu tej radości i energii na własne oczy.
#ChcęToPrzeżyć na Facebooku
#ChcęToPrzeżyć na Instagramie 
#ChcęToPrzeżyć strona, gdzie można się zgłosić do akcji
A jeśli słuchasz tego przed 30 kwietnia 2019 r. to możesz się również zgłosić i przeżyć to samemu. 

zbuduj społeczność w e-commerce

zbuduj społeczność w ecommerce

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?
Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

“FO 040 Zbuduj społeczność w e-commerce – case study #ChcęToPrzeżyć” – transkrypcja odcinka

Agata: Cześć Asiu.
Asia: Cześć.

Przyznam się, że jeszcze nie nagrywałam tak wcześnie podcastu. Jest co prawda chwila po 8.00, ale wstając o 5.00 rano, to już pora na drugie śniadanie. Miałyśmy przyjemność rozmawiać już w 18. odcinku podcastu i rozmawiałyśmy trochę o tym, jak spełniać marzenia, o e-commerce, który sprzedaje vouchery na przeżycia. Osoby, które słuchały tamtego odcinka, to już Cię pewnie kojarzą, ale powiedz proszę, w skrócie, coś o sobie.
– Cześć wszystkim raz jeszcze. Co Wam mogę o sobie powiedzieć? Odnośnie tej rozmowy, najważniejsze jest to, że prowadzę firmę Katalog Marzeń, która oferuje prezenty w formie przeżyć, które pozwalają na spełnianie marzeń. Jestem też zaangażowana w mniejszym stopniu w kilka innych firm. W każdym przypadku najważniejsze jest dla mnie to, żeby firma miała charakter pozytywny. Żeby dawała coś pozytywnego zarówno pracownikom, jak i klientom – czy też społecznościom wokół nich zgromadzonych.
Prywatnie jestem mamą trójki dzieci i nieustannie myślę o tym, jak je wychować, by w życiu dorosłym były w stanie spełniać jak najwięcej swoich marzeń.

Fajne, ale trudne zadanie.
Tak, nie jest łatwo, ale to na następny podcast może.

Tak, tak, na pewno. A powiedz mi, bo spotkałyśmy się, żeby porozmawiać o akcji „Chcę to przeżyć”, która też, z tego co wiem, ma za zadanie spełniać marzenia. Teraz trwa jej 3. edycja. Powiedz proszę, o co chodzi w tej akcji?

Bardzo dobrze to ujęłaś, bo w największym skrócie chodzi właśnie o to, by umożliwić ludziom spełnianie marzeń, a przynajmniej takie było nasze początkowe założenie. Tak naprawdę okazało się, że „Chcę to przeżyć” jest czymś zdecydowanie większym. Jest akcją, która motywuje ludzi do tego, żeby zrobić coś fajnego, aktywnego, żeby brać życie w swoje ręce. Żeby wstać z kanapy, a nie siedzieć tylko przed telewizorem, żeby spełniać swoje marzenia.

Dobrze, ale jak spełniać te marzenia?

Spodziewałam się, że zapytasz o ten konkret. Zapraszamy do akcji niemal każdego. Jedynym ograniczeniem jest wiek – trzeba mieć ukończone 18 lat. Niektóre atrakcje są po prostu dostępne tylko dla osób pełnoletnich. Jest jeszcze jedno ograniczenie, w akcji niestety nie mogą brać udziału pracownicy Katalogu Marzeń.

A rodzina pracowników?

Też, przypomniałaś mi, pracownicy i najbliższa rodzina. Jednak patrząc na ogół społeczeństwa w Polsce, tych wykluczeń jest jednak nie wiele. Zapraszamy wszystkie osoby, poza tymi wymienionymi przed chwilą, żebyście się zarejestrowali w naszej akcji. Żebyście opowiedzieli w kilku słowach, dlaczego chcecie wziąć udział. Żebyście też podali linki do swoich profili w mediach społecznościowych, za chwilę wyjaśnię, dlaczego.

Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń, wybierzemy określoną liczbę osób. W tym roku będzie to, podobnie jak w zeszłym, 600 osób, które zaprosimy do spełniania swoich marzeń. Wszystkie osoby będą mogły wybrać spośród kilku – kilkunastu marzeń, atrakcji – jedno. Każda osoba, która dostanie się do akcji będzie mogła zrealizować chociaż jedno swoje marzenie.

Powiedziałam o linkach do profili w mediach społecznościowych, powiedziałam o marzeniach, a teraz połączmy to w całość. Ideą akcji jest to, żeby osoby, które w niej uczestniczą, publikowały relacje ze zrealizowanych marzeń na swoich profilach. Żeby umieszczały zdjęcia, filmiki, czy dowolne inne formaty przez siebie wymyślone. Następnie, żeby pisali szczerze, jak im się podobało, jakie odczuwali emocje, czy zrealizowaliby jeszcze raz coś podobnego. Generalnie, nie narzucamy ani formy, ani treści, tylko prosimy o relacje ze zrealizowanych marzeń.

Następnie spośród wszystkich osób wybieramy grupę, którą zapraszamy do kolejnego etapu, w którym będą do zrealizowania nowe marzenia. I proces się powtarza. Ponownie z osób, które umieszczą relację na swoich profilach w mediach społecznościowych w drugim etapie, wybieramy grupę osób, która przejdzie do trzeciego etapu. W trzecim etapie są do zrealizowania marzenia, na które najwięcej osób czeka. Numerem jeden spośród marzeń jest skok ze spadochronem. Na drugim miejscu jest lot balonem. Są też inne atrakcje, na przykład wyprawy off-road, ale z doświadczenia wiemy, że największą popularnością cieszą się właśnie skok i lot. Dodam jeszcze, że spośród finalistów wybieramy trójkę zwycięzców, którzy otrzymują abonament na spełnianie marzeń. W Katalogu Marzeń, oczywiście. Zwycięzca otrzymuje roczny abonament, drugie miejsce – półroczny, a trzecie miejsce – kwartalny abonament.
Roczny abonament to 12 voucherów, drugie miejsce – 6, a trzecie miejsce to 3 vouchery na spełnianie marzeń.

Spełniają marzenia, dzielą się tym w mediach społecznościowych, ale co Wy z tego macie? Nie są to influencerzy. Jakie były założenia biznesowe na początku?

Zacznę od samego pomysłu, bo to dużo wyjaśnia. Pomysł miał charakter bardzo spontaniczny. Kiedyś w ramach spotkania poświęconego naszym projektom, działaniom marketingowym, budżetom, kosztom związanym z poszczególnymi działaniami, zadaliśmy sobie pytanie – co można zrobić, jakie działania podjąć, żeby przekierować pieniądze, które idą do dużych korporacji do Google’a, Facebook’a na coś mającego pozytywny efekt społeczny, a jednocześnie uzyskać efekt marketingowy. Efekt komunikacyjny, wizerunkowy, zasięgowy. Wcześniej myśleliśmy o projektach tzw. ambasadorskich, żeby rozbudować sieć ambasadorów w Katalogu Marzeń, ale nie mieliśmy precyzyjnej koncepcji, jak to zrobić, ale gdzieś to z tyłu naszej głowy było. W momencie, gdy myśleliśmy, jak przekierować te budżety, by było o nas słychać, dzięki tym nowym działaniom, wtedy jeszcze nie wiedziliśmy jakim, to tak od słowa do słowa w toku dyskusji wyszło, żebyśmy właśnie zaprosili ludzi, którzy by realizowali nasze atrakcje i publikowali relacje z ich realizacji w mediach społecznościowych.

To była pierwotna idea, a potem zaczęliśmy na niej budować i zastanawiać się, jaki zastosować mechanizm, żeby faktycznie relacje były publikowane. Żeby cel biznesowy, którym jest budowa komunikacji, budowa świadomości, po pierwsze produktu, takiego jak voucher na prezent w formie przeżycia. A po drugie budowanie świadomości, że Katalog Marzeń taki produkt oferuje, że jest firmą, której zależy na spełnianiu marzeń ludzi. Wizerunku pozytywnej firmy, tak to w największym skrócie określam. Żebyśmy mogli osiągać te cele, to potrzebne są zasięgi.

Zastanawialiśmy się nad mechanizmem, dzięki któremu te relacje by powstawały – nie lubię używać tu słowa konkursu, on co prawda ciśnie się na usta, chciałam powiedzieć mechanizm konkursu, ale chcemy to przeżyć jako akcje zarówno wizerunkową, marketingową, ale również społeczną, która daje coś pozytywnego ludziom. Powstał zatem mechanizm etapowy, gdzie na pierwszym etapie de facto „w ciemno” umożliwiamy spełnianie marzeń ludziom, licząc na to, że ludzie jednak są pozytywni, że jak umożliwimy im spełnienie marzenia, to podzielą się tym w mediach społecznościowych, a poza tym, że będzie im zależało, by przejść do kolejnego etapu i realizować następne marzenia.

I faktycznie to się sprawdziło. Nie wiedzieliśmy, czy tak będzie. Pierwszy etap był pilotażowy, na niewielką skalę, tylko w Warszawie. Wtedy do uczestnictwa zaprosiliśmy 60 osób. Już przy tej skali wszystkie nasze założenia zweryfikowały się pozytywnie, a tak naprawdę osiągnęliśmy więcej, niż zakładaliśmy. Efekt był oszałamiający. Zobaczyliśmy, że to nie jest zwykła akcja marketingowa, tylko, że jest to akcja społeczna, aktywizacyjna, promująca spełnianie marzeń i pozytywne podejście do życia.

Z tego co mówisz, to widzę, że zaprosiliście do współpracy nie mikroinfluencerów, ale nanoinfluencerów, którzy mimo że nie mają dużych społeczności, to też mają wokół siebie ludzi, którzy są Waszymi potencjalnymi klientami. Bo chyba każdy chce spełniać swoje marzenia?

Dokładnie tak. Nam zależało na autentyczności. Wyszliśmy z założenia, że zaproszenie „zwykłych ludzi” do akcji i nie narzucanie w żaden sposób formuły uczestnictwa w naszej akcji oraz żadnej formy relacji, jak ma wyglądać, pozwolą nam właśnie na pokazanie autentyczności. To też się w 100% sprawdziło. Filmiki, które dostaliśmy, zaangażowanie ludzie, którzy robili kubki, koszulki, czapeczki z naszym logo, malowali je sobie na policzkach – logo akcji „Chcę to przeżyć” czy Katalogu Marzeń, to było niezwykłe. Ja bym nie wpadła na taki pomysł przy współpracy z influencerami o większym kalibrze, a tu ludzie samodzielnie to wymyślili. Z takich ciekawostek, to w drugiej edycji dostaliśmy misia z logo „Chcę to przeżyć”, to było słodkie. Dostaliśmy bransoletki z hasłami akcji. To też było niezwykłe.

Pozwoliliście spełniać marzenia, o ile oczywiście jest to marzenie np. skok ze spadochronem dla osób, które nigdy tak naprawdę nie byłoby na to stać, bo to nie jest tania przyjemność. Więcej osób w tym samym budżecie, bo ja tu jednak myślę przez pryzmat biznesowy – przy mniejszym budżecie więcej osób miało fun.

Tak, dokładnie. Skok spadochronowy czy jazda gokartem, quadem, to nie są potrzeby podstawowe. Ludzie wolą wydać pieniądze na coś, co ma postać fizyczną, co będą mieć po zakupie, ale to się zmienia. Widzę bardzo silny trend w tę stronę, że coraz więcej prezentów jest kupowanych w formie przeżyć. Widzę to po wzroście Katalogu Marzeń w ostatnich latach, ale też obserwując w życiu prywatnym – na urodzinach u rodziny, znajomych, przyjaciół, jakie prezenty są wręczane. Coraz więcej jest prezentów niematerialnych i ludzie się z tego cieszą. Później opowiadają, jak było fajnie – na kolacji w ciemności, masażu czy podczas skoku spadochronowego.

Wrócę może do tego aspektu biznesowego. Na początku, podczas pierwszej edycji, nie zakładaliśmy sobie żadnego celu biznesowego. Nie zdefiniowaliśmy go dlatego, że był to unikalny pomysł w skali Polski, de facto nawet nie wiedzieliśmy, jaki cel liczbowy moglibyśmy sobie postawić. Co do kierunku działania, czyli świadomości rynku, na którym działamy oraz wizerunku Katalogu Marzeń, to wiedzieliśmy, że to chcemy osiągnąć, ale nie mieliśmy celu związanego z jakimś konkretnym zasięgiem, czy innymi znacznikami. Po prostu pomyśleliśmy, że brzmi to naprawdę fajnie i spróbujmy na wielką skalę i zobaczmy, co nam to da. Zobaczmy, czy to „zarezonuje” z ludźmi. Udało się, sprawdziło. Drugą, zeszłoroczną edycję, zrobiliśmy na większą skalę, zapraszając 600 uczestników.

W tym roku robimy podobnie, ale jakbyś zapytała mnie o cele biznesowe dla zeszłego i tego roku, to tutaj też nie mamy precyzyjnego wskaźnika. Mówię o tym dlatego, żeby oderwać się trochę od prowadzenia biznesu stricte przez liczby, wyliczając ROI, inne KPI dla każdego projektu, żeby na podstawie tych liczb podejmować decyzje, czy my dany projekt chcemy zrealizować, czy nie. W „Chcę to przeżyć” popatrzyliśmy tak, czy projekt jest spójny z naszą misją, czy on jest spójny z naszymi wartościami, czy on z całym naszym zespołem „rezonuje”, czy my wiemy, że to jest to, że tego typu akcja pozwoli nam iść w tym kierunku, w którym chcemy. Ale to wszystko bez precyzyjnego wyliczania ROI czy zwrotu z inwestycji w ten projekt.

Tak, cel biznesowy, który jest też trudny do oszacowania liczbami, to również budowanie społeczności, prawda? Tutaj jest świetny przykład, jak zebrać wokół siebie ludzi, zwłaszcza, jak przeglądałam wzmianki o „Chcę to przeżyć” w Internecie, to piękne były.

Tak, są po prostu niesamowite. To, o czym mówiłam, przerosło moje oczekiwania. Ludzie mówili, że akcja „Chcę to przeżyć” to petarda, że nic nie jest takie same w ich życiu, że mogli wrócić do marzeń z dzieciństwa i je zrealizować. Że mogli się zmobilizować, by już później na własną rękę spełniać w życiu marzenia. Tyle pozytywnych słów, tyle pozytywnych emocji, które dostaliśmy od uczestników akcji, to było niewyobrażalne. Nie wiem czy słychać, jak duży uśmiech mam na twarzy, ale za każdym razem, jak przypominam sobie to, co pisali, mówili nam uczestnicy akcji, to uśmiech na mojej twarzy się pojawia.

To jest naprawdę mega fajne, bo trudno jest zdobyć ludzi, którym się nie płaci, a którzy tak dobrze mówią. Bo ludzie na ogół dużo mówią, jak coś pójdzie nie tak. A tutaj feedback i wdzięczność są widoczne tak naprawdę przez cały rok. Na przykład hashtagi na Instagramie cały czas się pojawiają.

Tak, dokładnie. Niesamowite jest to, że mamy cały czas kontakt z uczestnikami. Oczywiście nie ze wszystkimi, ale najsilniejszy kontakt mamy z uczestnikami 3. edycji, finałów – to z nimi byliśmy w ramach akcji najdłużej. Zapraszaliśmy ich do nas. Dotychczasowe akcje kończyły się finałami na żywo, więc mieliśmy szanse spotkać się z uczestnikami. To wzmacnia relacje i w zasadzie sprawia, że staje się ona stała. Mam nadzieję, że będą one na długo. Co ciekawe, dwie uczestniczki akcji pracują dzisiaj w Katalogu Marzeń, co pokazało, że akcja jest dla nas również narzędziem rekrutacyjnym, co też było nieoczekiwane.

Co jeszcze daje nam społeczność? Różne pomysły na działania, które podsyłamy na grupę. Do każdej edycji akcji mamy osobną grupę, gdzie podsyłamy pytania i radzimy się uczestników akcji. Dla nas jest to bardzo cenne doświadczenie – dowiedzieć się, co o naszych pomysłach myślą osoby, które już nas lepiej znają. Myślę, że dla uczestników też jest to ciekawe doświadczenie, jeśli firma pyta ich o zdanie odnośnie nowych produktów i pomysłów.
Jeszcze w innej formie mamy kontakty z uczestnikami, na przykład teraz podczas uruchomienia 3. edycji. Uczestnicy poprzednich akcji promują sami kolejną edycję i zachęcają do wzięcia udziału swoich znajomych. Stali się de facto ambasadorami akcji, czyli wracamy do tego, o czym mówiłam na początku, gdzie chodziło nam o to, by taki program ambasadorski zbudować. Zrobiliśmy nawet więcej, bo to są ambasadorzy, ale tak jak powiedziałaś, również społeczność. To są ludzie, z którymi czujemy prawdziwą więź.

Tak, to jest w ogóle niesamowite, że Ci ludzie są cały czas z Wami. Aplikują, możecie się poznać, tak naprawdę to można porównać ich do pracowników z polecenia. A jak ich zapraszacie? Skąd ludzie dowiadują się o akcji? Jak ją promujecie?

Podstawowym kanałem promocji jest Facebook i Instagram. Nasze własne kanały w mediach społecznościowych. Promocja przebiega na zasadzie organicznej, ale również prowadzimy działania reklamowe, żeby zachęcić uczestników do wzięcia udziału w akcji. To jest pierwszy sposób. Drugi dzieje się w zasadzie samoistnie, gdzie uczestnicy poprzednich akcji udostępniają nasze posty lub sami piszą, że rusza kolejna edycja i zachęcają do udziału w niej. Zespół Katalogu Marzeń również udostępnia posty i promuje akcje. Zatem największym kanałem jest tzw. poczta pantoflowa.

W zeszłym roku prowadziliśmy też działania reklamowe na uczelniach. Duża część naszych uczestników to studenci. Nie działamy bardzo silnie, bo taka też była idea, żeby nasz budżet marketingowy nie szedł w stronę Facebook’a i Google’a, ale w kierunku umożliwiającym realizację marzeń. Akcja marketingowa nie ma aż tak ogromnego zasięgu, nie jest też aż tak kosztowna, jednak osiągamy efekt – kilka tysięcy zgłoszeń. I ponownie będziemy mieć kłopot, jak tu wybrać 600 uczestników? Zgłoszenia są bardzo sympatyczne i trudno dokonać wyboru, to jest nasz największy ból i największe wyzwanie. Na każdym etapie, gdzie później z 600 trzeba wybrać 200, a następnie 30, nie można wybrać wszystkich i to jest dla mnie największy dyskomfort, ale niestety nie można inaczej.

Tak, ja rozumiem te emocje – jak tu się przygotować, żeby wygrać, co zrobić, by przejść do kolejnego etapu? Moja koleżanka rok temu brała udział. Znajomy z Krakowa też słyszał o tym, więc jest o tym głośno. A czy te akcje jakoś się przełożyły na sprzedaż?

Jestem przekonana, że tak. Jeśli chodzi o konkretne liczby, to ciężko jest to zweryfikować. Jesteśmy w stanie sprawdzić, jaka część uczestników jest również naszymi klientami, zakładając, że posługują się tymi samymi adresami mailowymi. Moglibyśmy to zweryfikować, ale nie o to chodzi. Dzięki temu, że uczestnicy publikują w swoich mediach społecznościowych relacje z akcji, docierają do innych osób, które dowiadują się o naszej ofercie. I te osoby mogą stać się naszymi klientami. I to już jest bardzo trudno zmierzyć.

Z roku na rok rośniemy, mam na myśli przychody i zestawiając to z budżetem marketingowym, widzimy tu pozytywną tendencję. Wzrost jest szybszy niż zakładaliśmy. Tak było w poprzednich latach i mam nadzieję, że tak samo będzie w tym roku. Koszty pozyskania klientów spadają, „powracalność” klientów rośnie. Może trudno jest dokładnie zmierzyć, jaki wpływ ma na to akcja „Chcę to przeżyć”, ale jestem przekonana, że jest to wpływ znaczący.
To, co jesteśmy w stanie zweryfikować liczbowo, to zasięgi akcji. Prosimy uczestników, żeby przy relacjach dołączali hasztag akcji #chcętoprzeżyć oraz #katalogmarzeń. Dzięki temu, korzystając z Brand24, jesteśmy w stanie sprawdzić do jakiej liczby osób docieramy. W zeszłym roku był to około 1 mln osób. To musi działać. Ogólny wzrost biznesu również jest potwierdzeniem, że to ma sens.

Ja nie traktuję tej akcji jako sposobu na pozyskanie klientów. Nie mam intencji, by precyzyjnie sprawdzać, jak akcja przyczyniła się do wzrostu sprzedaży. Zależy nam, by rozwijać biznes w sposób społecznie odpowiedzialny. Szukamy sposobów, by oddziaływać pozytywnie na różne społeczności wokół nas. „Chcę to przeżyć” jest naszym największym działaniem, ale nie ograniczamy się tylko do tej akcji.

A co jeszcze?

A właśnie, w zeszłym roku w okresie świątecznym mieliśmy akcję z fundacją Mam Marzenie, która spełnia marzenia chorych dzieci. Akcja polegała na tym, że za każde zamówienie last minute (zamówienie w formie vouchera elektronicznego w formie pdf) na konto fundacji naliczaliśmy 5 zł. Jesteśmy teraz w fazie zamykania tej współpracy, zachęcam do obserwowania naszych profili w mediach społecznościowych, na dniach będziemy publikować informacje o efektach akcji.

To fajnie się łączy. Mówicie o akcji spełniania marzeń i fundacji, która pomaga spełniać marzenia. Można połączyć działania wizerunkowe, contentowe, pod SEO i social media. Można inwestować nie tylko w reklamę, tylko działać. Trzeba mieć pomysł i czas. Super, że jako firma potraficie wymyśleć takie rzeczy, bo to jest niekonwencjonalne. Nie jest to typowy konkurs czy aplikacja. Proste a skuteczne.

Tak, ja jestem przeszczęśliwa, że ta rozmowa, do której nawiązywałam na początku, miała miejsce. Podeszliśmy do tego z otwartymi głowami. Padały różne pomysły, nie wszystkie wydawały się dobre. Otwarte podejście oraz połączenie biznesu z czymś pozytywnym dla ludzi – udało się. Ważne jest, by siadać czasami z otwartą głową i po prostu rozmawiać. Pozwalać rozmowie, by schodziła na boczny tor. Tamto spotkanie to nie były warsztaty poświęcone temu, by wymyślić coś nowego. To była zwykła, cotygodniowa rozmowa, status marketingowy. Pojawił się pomysł, daliśmy mu czas, pozwoliliśmy odejść od standardowej agendy i przerodził się w coś fajnego. Otwartość na tego typu sytuacje – u nas zaprocentowała.

Pokazuje to też kreatywność zespołu, otwartość, gdzie nie wszędzie jest na to czas, chęć i przestrzeń. Mam jeszcze jedno pytanie, jak jest duża społeczność, jest zawsze ryzyko kryzysu. Zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą bojkotować. Mieliście jakąś poważną sytuację, że komuś coś się nie podobało i buntował wszystkich?

Nie. Dla mnie jest to niezwykłe, że przy takiej liczbie osób i złożoności projektu, nie mieliśmy żadnej poważnej sytuacji kryzysowej. Zdarzały się jakieś uwagi, pytania, dlaczego tylko skoki są dostępne w tym terminie, że odwołali mi lot paralotnią, a ja w innym terminie nie mogę itp. Lot paralotnią akurat jest uzależniony od pogody, więc takie rzeczy się zdarzają. Pewne narzekania i komentarze się zdarzały, ale to nic groźnego, samo życie. Nie mieliśmy żadnej, większej sytuacji kryzysowej, mam nadzieję, że tak dalej będzie.

Wydaje mi się, że wiem, z czego to się bierze. Kluczem do sukcesu jest proces przyjmowania uczestników do akcji. Zdradzę troszeczkę, jakimi kryteriami się kierujemy. Wśród nich jest spójność z naszymi wartościami, z pozytywnym podejściem do życia. Szukamy ludzi, którzy są pozytywni, którzy na swoich profilach w mediach społecznościowych piszą o rzeczach sympatycznych. O tym, że coś im się miłego zdarzyło. Posty są takie, że ludzie doceniają rzeczy, a nie, że coś piętnują, marudzą czy wywołują konflikty. Myślę, że to jest kluczem do sukcesu.

Dobre podejście. Też się o tym mówi, żeby patrzeć na takie rzeczy, zatrudniając pracowników. Jeśli masz jakieś wartości, to żeby ludzie myśleli podobnie, żeby to samo cenili, to samo było dla nich ważne. Tutaj to się sprawdza.

Dokładnie tak. Patrzymy, czy ludzie są uśmiechnięci, radośni, czy robią coś dla innych. To jest klucz to tego, że społeczność funkcjonuje wokół Katalogu Marzeń. Ludzie czują, że mają dużo ze sobą wspólnego.

I chcą. Są otwarci na ludzi, doświadczenia. Jak przeglądałam zdjęcia z „Chcę to przeżyć”, to widziałam emocje na twarzach ludzi skaczących ze spadochronem. I ja, która mogę ewentualnie przeżywać masaż, a wyobrażam sobie siebie skaczącą, to aż mam łzy w oczach. Myślę sobie „Kurcze, to musi być naprawdę super”. Zaraz potem pojawia się strach, ale wywołuje to niesamowite emocje i chęć spróbowania. Może kiedyś się odważę, a raczej na pewno, bo już siebie przekonałam, tylko muszę jeszcze rękę wyleczyć. Zatem akcja działa. Podsumowując, powiedz proszę, czego nauczyła Cię ta akcja oraz o czym należy pamiętać budując społeczność wokół biznesu opartego na sprzedaży?

Najważniejsza rzecz to, że warto podejmować działania, których nie mamy wyliczonych biznesowo. Nie mamy pewności, czy one nam się zwrócą. Podejmujemy ryzyko biznesowe, ale w sytuacji, kiedy wiemy, że nasze działanie jest spójne z naszą misją, wizją i wartościami, to warto. Można się zabezpieczyć, robiąc np. pilotaż czy testy na inną skalę. Jeśli wierzymy w to, co wymyśleliśmy, to spróbujmy. Dajmy sobie szansę, by sprawdzić czy nasz pomysł ma sens.

Pod kątem budowy społeczności, powtórzę słowo, które już padło – autentyczność. To jest clue, żeby wszystko było autentyczne – komunikacja, mechanizm. Zależało nam, by każdy, kto się do akcji dostanie, miał korzyści dla siebie. Zaufaliśmy, że ludzie, których zaprosiliśmy do akcji, faktycznie relacje opublikują. Mieliśmy lekkie obawy, że ludzie zainteresują się akcją, a potem nie będą zainteresowane publikacją ich realizacji w mediach społecznościowych. Pomimo obaw, zdecydowaliśmy się akcję przeprowadzić. Zaufaliśmy, że ludzie będą dobrzy, pozytywni, że opublikują relacje.
Podsumowując: autentyczność obopólna – dla społeczności i dla firmy oraz zaufanie do ludzi. To są najważniejsze elementy.

Super, trzymam kciuki za ten rok. Jest to naprawdę inspirujące. Ja też ostatnio nakierowuję się na przeżywanie, na odrzucanie rzeczy. Może nie radykalny minimalizm, zero, eko i bio, ale na skupianie się na byciu. Spełnianie marzeń jest fajne. Trzymam kciuki za tą i kolejną edycję. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dzięki wielkie za rozmowę i trzymanie kciuków. Mam nadzieję, że dzięki temu podcastowi też pozyskamy kilku nowych uczestników. Serdecznie zapraszam. Jak to mówią uczestnicy, jest to akcja zmieniająca życie na lepsze.

Tak, właśnie. Też przełamanie barier. Ja na pewno podlinkuję do mediów społecznościowych, w notatkach powrzucam zdjęcia, żeby było czym się zainspirować. Też zachęcam, bo po zdjęciach i Twoich opowieściach wiem, że to jest super. Jeszcze raz dziękuję za rozmowę. Trzymaj się.

Dzięki.

 

Rubryka z ogłoszeniami 🙂

Po pierwsze chciałam przypomnieć, że wraz z rozliczeniem rocznym możemy przekazać 1% naszego podatku na osoby, którym ten mały procencik może uratować życie lub poprawić jego przeżywanie. Ja wiem, że Ty to wiesz, ale przypomnieć nie zaszkodzi. Jeśli nie masz pomysłu na kogo przekazać ten 1% to w notatkach do tego odcinka podpowiadam komu możesz pomóc. 1% to tak niewiele, a jednak bardzo wiele!

  • Fundacja “Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci” KRS 0000287982
  • Fundacja Spełnionych Marzeń pomagająca dzieciom chorym onkologicznie KRS: 0000128832
  • Rehabilitacja nastoletniego Nataniela, który wygrał walkę z rakiem
    KRS: 0000037904 Cel szczegółowy: 1%: 34213 Słomski Nataniel

Po drugie jeśli słuchasz podcastów, a domniemam, że tak (no, bo w końcu mnie słuchasz teraz) to fajnie jeśli podzielisz się tą swoją aktywnością z innymi. Trwa akcja #wiosenneprzebudzenie #sluchampodcastow mająca na celu promocję podcastów!
Po trzecie wraz z magazynem Marketer+ szerzymy wiedzę o podcastach w biznesie! Zarówno na stronie internetowej magazynu, jak i w wydaniach drukowanych będą ukazywały się moje artykuły o tym dlaczego podcast i biznes idą w parze 🙂 Rzecz jasna zachęcam do czytania.

Analizujesz? Co? No czy analizujesz swoje działania marketingowo – sprzedażowe? Bo wiesz, że bez analizy i wyciągania wniosków działasz dla samego działania. Marnujesz czas i pieniądze, bo na jedną z ważniejszych rzeczy w Twoim biznesie nie masz niby czasu.

W tym odcinku poruszam temat, który jest tematem tabu w wielu firmach. A przynajmniej takie mam wrażenie. Temat jakże ważny, a jakże często pomijany. Mam tu na myśli analitykę. I wcale chodzi o eksporcie raportu z narzędzia do wysyłki maili lub sprawdzenie ilości wejść na stronę internetową i zapisanie wyniku w excelu, do którego nikt przez miesiąc nie zaglądnie. Mówię o faktycznym analizowaniu podejmowanych działań, których celem jest wzrost konwersji – czyli zwykle sprzedaży (choć konwersją może być też zapis do newslettera czy zostawienie nr tel).

 

 

Sztuką nie jest sprawdzenie liczb, stworzenie ładnego wykresiku i stwierdzenie – o rośnie lub o spada, coś poszło w tym miesiącu nie tak. Chodzi o to by jeszcze zastanowić się dlaczego jest tak lub tak i jakie wnioski możesz wyciągnąć na przyszłość. Mam wrażenie, że wielu o tym “zapomina”… Jak patrzę na młodszą siebie i podobne postępowanie to wynikało ono ze strachu – że okaże się, że coś źle zrobiłam. Dlatego wolałam nie kusić losu i żyć w niewiedzy. Dziś wiem, że to głupota. Jeśli wynik był gorszy od oczekiwanego tzn. że coś zrobiliśmy inaczej niż powinniśmy, znajdźmy to i następnym razem osiągnijmy jeszcze lepsze wyniki! Taki jest przecież cel testowania, próbowania i podejmowania nowych działań.

Działanie bez analizowania tych działań to trochę jak kupienie nowych ciasteczek – teoretycznie mają sprawić nam przyjemność, smak zapowiada się pysznie, ale chowamy je do szafki, bo boimy się, że jednak nie będą smaczne. Wyjdzie na to, że myliliśmy się, a my nie lubimy się mylić. Rozumiesz co mam na myśli prawda? Bez otwarcia paczki i przeanalizowania kubkami smakowymi owych ciastek to … dobra wracam już do tej analityki lepiej 😉

Specem od analityki internetowej jest mój dzisiejszy gość – Damian Rams, z którym rozmawiamy o analityce internetowej – o błędach w analityce internetowej, testach a/b czy różnych narzędziach analitycznych.

W tym odcinku podcastu “A co Ty wiesz o analityce internetowej?” poruszamy takie tematy jak:

  • Czym są testy A/B?
  • Kiedy warto robić testy A/B?
  • Jaki ruch na stronie trzeba mieć by móc robić testy A/B?
  • Czym jest przedział ufności w wynikach testów A/B?
  • O czym pamiętać przy testach A/B w newsletterach?
  • Czy ma jakieś znaczenie kolor przycisku CTA, czyli call to action?
  • Jak rozumieć analitykę internetową?
  • Po co analizować? Jakie funkcje spełnia analityka internetowa?
  • Co warto analizować w sklepie internetowym?
  • Jak analizować porzucone transakcje?
  • Na czym polegają badania jakościowe w serwisie?
  • Czym jest analiza heurystyczna?
  • Na jakie elementy warto zwracać uwagę podczas analizy heurystycznej strony?
  • Co warto mierzyć na blogu?
  • Jak sprawdzać czy treści jakie tworzymy są angażujące?
  • Jak skonfigurować Google Analytics by otrzymać więcej danych?
  • Czym jest GTM – czyli Google Tag Manager?
  • Dlaczego warto korzystać z GTM?
  • Jakie są najczęstsze błędy popełniane w analityce internetowej w firmach?
  • Czym jest atrybucja konwersji?
  • Dlaczego warto mieć strategię analityki?
  • Jak śledzić użytkowników, którzy korzystają z wielu urządzeń?
  • Czym jest raport cross devices w Google Analytics?
  • czym są modele atrybucji?
  • Jaki model atrybucji wybrać?
  • Czy jest jakaś alternatywa dla Google Analytics?
  • Czym są testy 5 sekund?

o analityce internetowej

Linki:

Narzędzia przydatne w analityce internetowej:

Damian w sieci:

Wiedza jaką posiada Damian o analityce internetowej jest naprawdę ogromna! Widać to w naszej rozmowie, widać to na jego blogu, widać też w efektach jakie osiąga. Jestem wręcz pewna, że jeszcze zaproszę go do rozmowy – mam kilka tematów do przegadania.

Ale jeśli i Ty masz jakieś kwestie dotyczące analityki i optymalizacji, jakie chciałbyś abym przegadała z Damianem to pisz do mnie śmiało. Zobaczymy co da się zrobić 🙂

 

 

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?

Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

 

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

Zastanawiasz się jaką platformę e-commerce wybrać? Dużo słyszałeś o Magento i zastanawiasz się czy postawić sklep na Magento? To wręcz wspaniale, bo w tym odcinku podcastu rozmawiamy właśnie o Magento – dla kogo Magento jest, jakie ma wady i zalety.

 

 

Poruszaliśmy nie tylko temat Magento, ale także temat e-commerce w ogóle. Rozmowa ta była dla mnie ważna z kilku względów.

Po pierwsze z Romanem Balutą z firmy Orba, moim dzisiejszym rozmówcą miałam przyjemność trochę popracować i dużo się od niego nauczyłam. Jak to w pracy związanej z IT bywa, lepsze i gorsze momenty bywały 😉

Po drugie rozmawialiśmy o Magento, platformie e-commerce, która jest wymagająca, ale w zamian bardzo dużo oferująca.

Po trzecie wiedza jaką podzielił się Roman myślę, że przyda się nie tylko osobom związanym z tematem e-commerce – mi też jak najbardziej! Roman jest osobą, którą darzę szczególnym szacunkiem, jest przykładem człowieka, od którego można się uczyć tego jak robić biznes.

O czym się dowiesz słuchając tego odcinka podcastu “Magento – platforma do sprzedaży dla wymagających”?

  • Czym jest Magento?
  • Dlaczego Magento, a nie np. Prestashop lub woocommerce?
  • Czy Magento jest dla wszystkich e-sklepów?
  • Jak postawić sklep na Magento?
  • Czego Magento wymaga by postawić na nim sklep internetowy?
  • Jak wybrać hosting pod Magento?
  • Czy warto korzystać z szablonów Magento do sklepów internetowych?
  • Dlaczego tak trudno o programistów Magento?
  • Jak przenieść sklep na Magento?
  • Na co zwrócić uwagę przenosząc sklep na Magento?

Zapraszam do słuchania, komentowania i oczywiście subskrybowania podcastu jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.

 

 

Polecam Ci także posłuchać innych moich rozmów o wyborze platformy e-commerce:

Przykłady sklepów i platform e-commerce na Magento wdrożonych przez firmę Orba:

Magento - platforma do sprzedaży dla wymagających

Temat wyboru platformy e-commerce, na której postawić sklep internetowy nie należy do prostych tematów i trudno do niego podejść ogólnie. Wszystko zależy od wielu czynników oraz decyzji jakie trzeba podjąć. Często są to kosztowne decyzje. Dlatego jeśli zastanawiasz się nad Magento to śmiało pisz albo do Romana albo do mnie i chętnie Ci pomożemy lub wskażemy kierunek w jakim podążać.

Gdzie znaleźć Romana:
Roman Baluta na Linkedin
Strona firmowa Orby – firmy wdrażającej platformy na magento

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?
Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

 

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

Zapraszam Cię na rozmowę z Bartoszem Gadzimskim z firmy Zenbox. Będzie o tym co to jest transfer, dlaczego domeny są za 1 zł i jak wybrać serwer? Oczywiście serwer, na którym postawisz swoja stronę internetową lub sklep.

 

 

Na pewno niejednokrotnie stawałeś przed istotnym z wielu względów wyborem: jaki hosting wybrać! Ja od lat nie mam tego problemu, bo jestem zadowolonym klientem jednej z firm hostingowych, ale pamiętam jak kiedyś i mnie ta decyzja dopadła i musiałam jakiś serwer pod swoje blogi wybrać. Nie było to proste zadanie, zwłaszcza, że nie bardzo wiedziałam skąd wziąć informacje o tym jaki transfer potrzebuję, co oznaczają dziwne skróty przy specyfikacji poszczególnych opcji i gdzie to wszystko sprawdzić. A jak wiadomo serwera nie zmieniamy co miesiąc i jest to raczej decyzja na wiele lat.

Ponieważ tak jak pisałam jestem zadowoloną klientką jednej z firm hostingowych, a konkretnie z Zenbox, poprosiłam jej założyciela o wyjaśnienia czym się kierować przy wyborze hostingu, jak sobie z tym wszystkim poradzić i o co chodzi z tą chmurą, czyli hostingiem w chmurze.

Serdecznie zapraszam Cię do posłuchania, niekoniecznie w celu przekonania Cię do przejścia na Zenbox, nie mam w tym żadnego interesu. Po prostu warto coś tam o tych serwerach wiedzieć i wiedzieć też z czym to się wszystko wiąże.

 

Aha! Jeśli chcesz otrzymać 15% zniżki na hosting w Zenbox to zapisując się na mój newsletter otrzymasz nie tylko tą zniżkę, ale także zniżkę na kilka innych ciekawych narzędzi! A zapis na newsletter o tu.

 

jak wybrać serwer?

Jak wybrać firmę hostingową? Na co zwracać uwagę chcąc zakupić domenę i jak wybrać serwer?

Najlepiej o hosting podpytać znajomych albo w Social Media. Wszystkie firmy oferują podobne usługi, różnią się szczegółami. Np. Zenbox chcąc uprościć płatności rozlicza na podstawie ruchu na stronie – unikalnych użytkowników. W przypadku Zenbox także postawiono bardzo mocno na obsługę klienta co osobiście mogę potwierdzić – obsługa błyskawiczna i rewelacyjna!

Czym są tajemnicze skróty takiej jak DNS czy DNSSEC, SSH, CPU itd.? Czy to z pozycji zwykłego blogera czy właściciela sklepu internetowego jest istotne?

Są to potrzebne rzeczy, ale one są wypisane w celu zabezpieczenia zarówno użytkownika, jak i hostingodawcy – jeśli coś się zepsuje, strona zaczyna wolniej działać lub wolno działa, to można się do czegoś odnieść. Można sprawdzić czy właściciel strony przekroczył jakieś limity czy z kolei wina leży po stronie hostingodawcy.

Co oznacza transfer, gdy kupujemy hosting?

To po prostu przesyłanie danych po sieci. Zupełnie jak w przypadku telefonów komórkowych, gdy mamy internet. Obecnie oferowany jest bardzo duży więc nie trzeba się tym przejmować. Transfer wykorzystywany jest przy wejściach na stronę – ściągane są dane ze strony – im więcej ludzi odwiedza stronę tym więcej transferu jest wykorzystywane.

Jak często robić kopie zapasowe czyli tzw. backupy?

Kopie zapasowe zwykle tworzy się raz na dobę, jednak w Zenbox backup robiony jest cztery razy dziennie co 6 godzin. Taki backup przechowywany jest 3 miesiące, bo czasem klienci proszą o przywrócenie danych po tak długim czasie.

Bartek odpowiada też na pytania takie jak:

  • Co oznacza hosting w chmurze?
  • Czy można samemu stworzyć stronę internetową – czy można samemu zainstalować stronę na hostingu i jak podpiąć domenę?
  • Jak zadbać o rewelacyjną obsługę klienta?
  • Czy zenbox nadaje się dla sklepów internetowych?
  • Dlaczego domeny kosztują 1zł, a potem przedłużenie jest o wiele droższe?

 

 

Już jakoś te serwery, chmury i inne dziwne rzeczy nie wydają się tak skomplikowane, prawda?. Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania to zadaj je w komentarzu lub od razu skontaktuj się z zenboxem, na pewno chętnie Ci odpowiedzą, nawet jeśli nie jesteś ich klientem.

A jeśli chcesz przetestować sobie zenbox to zapisuj się szybko na mój newsletter tam jest 15% zniżki na ów hosting w chmurze 😀

Jeśli chcesz skontaktować się z Bartkiem to chyba najlepiej przez Linkedin

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?
Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

 

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

Dziś będzie mocno e-commercowo. Bo o sklepach internetowych. To kolejna część cyklu “Na czym postawić sklep internetowy”. Warto posłuchać jeśli myślisz o własnym sklepie internetowym lub ktoś z Twoich znajomych chce otworzyć e-sklep.

Jeśli słuchałeś pierwszego podcastu z tej serii “Na czym postawić sklep internetowy” to już coś tam wiesz odnośnie tego na co zwracać uwagę, jakie są typy platform e-commerce i jakie platformy są popularne. Ponieważ ja nie jestem wszechwiedząca i wiem co wiem, bardziej od strony użytkownika, a mniej od programistycznej działki to postanowiłam podpytać osoby, które zajmują się wdrażaniem sklepów na poszczególnych platformach.

 

 

Zaczniemy od opensource’owego oprogramowania, a dokładniej od PrestaShop. Maciek Sowa z Waynet odpowie na moje nie zawsze proste pytania. A pytania dotyczyły m.in. tego czym ta presta jest, dlaczego ona, a nie co innego, jakie ma wady (i zalety rzecz jasna też). Ponarzekamy sobie także wspólnie na różne rzeczy, ale ogólnie ten odcinek to mega dawka wiedzy o różnych platformach do sprzedaży internetowej!

A dlaczego Kurczak z Sową rozmawia? Bo ja mam ksywę kurczak, a Maciek ma na nazwisko Sowa – już samo to powinno Cię zachęcić do posłuchania rozmowy 😉

W innych odcinkach podcastu posłuchasz także o innych platformach e-commerce i jak je wybrać:

PrestaShop to oprogramowanie Open Source, czyli udostępniający swój kod źródłowy, przez co pozwala nieograniczony rozwój sklepu. To także społeczność miłośników tego oprogramowania, którzy wciąż je rozwijają. W polsce ok. 35% sklepów jest postawionych na PrestaShop. Waynet, gdzie pracuje Maciek, jest oficjalnym partnerem Presha Shop w Polsce i ma już ponad 100 zrealizowanych projektów dla klientów z 9 krajów. Więc trzeba przyznać, że doświadczenie w tym temacie mają.

Czy otworzyć sklep na PrestaShop

Pierwszy temat jaki poruszyłam to PrestaShop, a inne platformy e-commerce typu Open Source – czyli Magento i Woocommerce (WordPress) – czym się różnią i dlaczego Presta a nie coś innego.

Czym się różni Presha Shop od Woocommerce?

  • Woocommerce to nakładka na WordPressa czyli na cms do blogów, przez co PrestaShop, która jest od początku tworzona dla sklepów internetowych, oferuje więcej funkcjonalności dla e-commerce,
  • PrestaShop posiada więcej wysokiej jakości modułów, gdyż posiada swój własny marketplace – moduły te przechodzą weryfikację (w Woocommerce wtyczki nie przechodzą takiej weryfikacji),
  • PrestaShop jest o wiele bezpieczniejszym i wydajnym oprogramowaniem.

Czym się różni PrestaShop od Magento?

  • Presta i Magento wykorzystują ten sam język, więc tu różnicy nie ma,
  • jednak na Magento trudno znaleźć developerów, a ich usługi są bardzo drogie,
  • Magento polecane do dużych graczy na rynku e-commerce,
  • instalacja Magento jest bardziej czasochłonna i wymaga większych nakładów finansowych,
  • są dwie wersje Magento: darmowa i płatna. PrestaShop jest całkowicie darmowa (tylko moduły mogą być płatne).

 

Platforma open source (PrestaShop lub Magento), a dedykowana platforma:

  • dedykowane platformy się starzeją, a Magento czy PrestaShop rozwijają ciągle,
  • integracja z systemami zewnętrznymi jest droższa w przypadku dedykowanej platformy, bo zazwyczaj trzeba ją tworzyć od nowa,
  • tworząc platformę dedykowaną wiążesz się z jej twórcą na dłużej, a developerów od PrestaShop czy Magento jest wielu.

Dlaczego programistów Magento jest mało

  • popularność platformy w Polsce jest niska (ok. 6% polskiego e-commerce),
  • zwykle są oparte bardzo duże projekty, których nie ma tak dużo.

Czy warto korzystać z szablonów sklepów na PrestaShop?

  • niekoniecznie jest to najlepsze rozwiązanie przy większych projektach – szablony mają pewne ograniczenia i nie zawsze jest
  • możliwość rozbudowania platformy w przypadku użycia szablonu,
  • są dobrym rozwiązaniem na początek lub przy ograniczonym budżecie,
  • szablon ma predefiniowane pewne funkcjonalności,
  • jakość kodu szablonu może być gorsza,
  • szablon ma predefioniowany UX
  • ograniczone możliwości personalizacji sklepu,
  • może być utrudniony kontakt z twórcą szablonu,
  • mogą być braki w zabezpieczeniach sklepu.

Ile trwa wdrożenie sklepu na PrestaShop?

Wdrożenie sklepu na Preście zależy od budżetu, a także od umiejętności developera. Może trwać nawet 42 godziny, ale jeśli wszystko zaczynamy od początku, czyli od ustaleń, po projekt i programowanie to ok. 2 miesiące.

Jak wygląda stworzenie sklepu współpracując z agencją, np. będącą partnerem PrestaShop (na przykładzie Waynet)?

Zwykle najpierw są warsztaty dotyczące oczekiwań klienta, aktualnej sytuacji, konkurencji, typu asortymentu. Na podstawie zebranych informacji przygotowywana jest mapa sklepu z architekturą sklepu, a następnie makietowanie, projektowanie graficznie i po tym programowanie (back end i front end). Po zaprogramowaniu przeprowadzane są testy, jeszcze przed oddaniem sklepu klientowi. Czasem przeprowadzane są badania z klientami sklepu – ilościowe i jakościowe, aby sklep dopasować do ich potrzeb.

Nie byłabym sobą, gdybym nie spytała o wady PrestaShop 🙂

  • do wersji 1.7 nie było żadnego frameworka,
  • wersja 1.7 nie jest jeszcze do końca stabilna,
  • nie jest lekkim oprogramowaniem – należy wziąć pod uwagę ilość produktów, ruch na sklepie i pod to dobrać.

 

 

Ciekawe rozwiązania w e-sklepach na PrestaShop:

personalizacja w sklepie internetowym

No i co, wiesz już czym ta presta jest? Maciek przekonał Ciebie do tego rozwiązania? Ja już trochę więcej wiem, a nawet nie trochę więcej. Przyznaję, że mam małe doświadczenie w pracy na PrestaShop, choć nie zerowe. Kilku klientów miałam na tej platformie. A Ty masz swój sklep internetowy? Na czym stoi? Podzielisz się swoimi doświadczeniami?

Kontakt do Maćka:
Linkedin
strona firmowa Waynet

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?
Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

 

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

Dziś pierwszy raz od dawien dawna solowy odcinek. To znaczy, że będę mówić tylko ja! Dlaczego taka zmiana. Spokojnie to tylko jednorazowo. Stwierdziłam, że podzielę się z Tobą swoim doświadczeniem odnośnie wyboru systemu do sklepu internetowego. W sumie nawet jeśli nie interesuje Cię sprzedaż internetowa i wybór oprogramowania dla sklepu to i tak workflow decyzji: który system wybrać może się przydać przy wyborze cms-a czy innego systemu.

 

 

W podcaście omówię kilka kwestii:
– jakie rodzaje platform e-commerce mamy i jakie są ich takie główne wady oraz zalety,
– na jakie kwestie zwrócić uwagę decydując na czym postawić sklep internetowy,
– na jakie pytania sobie odpowiedzieć wybierając platformę e-commerce,
– jakie tematy opisać briefując firmy lub programistów tworzących stronę lub sklep internetowy.

Tak naprawdę wybór platformy e-commerce nie jest prostym zadaniem. Nie mam na to prostej odpowiedzi i każdy kto chce pomóc pytającemu nie będzie jej mieć. Wszystko zależy od Twojego budżetu, od Twoich potrzeb i potrzeb klientów, a także od asortymentu jaki sprzedajesz.

 

Pobierz arkusz ułatwiający wybór platformy e-commerce!

Znajdziesz w nim najważniejsze kwestie jakie powinieneś wziąć pod uwagę zastanawiając się na czym postawić sklep internetowy.

 

Wybór platformy do sprzedaży internetowej powinien się składać z kilku kroków, które dokładniej omawiam w podcaście:
Krok I – odpowiedz sobie na pytania typu: czego potrzebuję, jaki mam budżet… itp.
Krok II – rozmowa ze specjalistą e-commerce (zapraszam ;)) lub z osobami, które już tą decyzję podjęły,
Krok III – skorzystanie z darmowych okresów próbnych w przypadku gotowych rozwiązań SaaS

W kolejnych odcinkach podcastu będę rozmawiać ze znawcami poszczególnych platform:

 

 

Skąd możesz pobrać podcast Firma On-line?
Podcast dostępny jest :

Zapisz się także na mój newsletter by być na bieżąco, a przy okazji otrzymać fajne prezenty.

A jeśli spodobał Ci się ten odcinek będę wdzięczna za komentarz i podzielenie się tym odcinkiem z innymi osobami, którym jego treść może być przydatna. Będzie mi też miło jeśli poświęcisz chwile i zostawisz krótką ocenę podcastu w iTunes – dzięki temu inne osoby łatwiej dotrą do tego podcastu.

Oceń podcast Firma On-line >>

  • użytkownicy systemu IOS – iPhone, iPad i komputery Mac – wejdź do iTunes i kliknij w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Windows – zainstaluj na swoim urządzeniu aplikację iTunes, kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!
  • użytkownicy systemu Android – wejdź do Google Play, pobierz aplikację Apple Music i kliknij w niej w sklep, tam wyszukaj FiRMA ON-LINE. Możesz ocenić dodając gwiazdki, a także zostawiając komentarz. Dziękuje!

Wybór platformy e-commerce

 

Trzymaj się ciepło i do usłyszenia niebawem 🙂

KONTAKT

 

Wysyłając do mnie wiadomość powierzasz mi swoje dane osobowe. Będę dbać o ich bezpieczeństwo i wykorzystam je jedynie do korespondencji z Tobą. Więcej możesz przeczytać w polityce prywatności.