22
Gru
kamila-kiersznowska

Jak mały rudzielec podbija serca klientów – Kamila Kiersznowska

Kamila Kiersznowska to człowiek orkiestra. Pracuje, matkuje, żonuje i współorganizuje jedną z najlepszych imprezę ecommercową w Polsce – EastBiz. Ponieważ w ostatnim czasie miałam okazję lepiej ją poznać postanowiłam zadać jej kilka pytań. Dlaczego? Gdyż jestem pod wrażeniem jej energii, przebojowości i pomysłowości. A także tego, jak ona to ogarnia!

 

 

 

Agata Chmielewska: No właśnie jak Ty to ogarniasz?! Może powiedz coś więcej o sobie, bo ja to naprawdę w wielkim skrócie napisałam.

Kamila Kiersznowska: Na dzień dobry takie ciężkie pytania?! Bardzo trudno jest o sobie mówić, ale uważam, że nie odstaję od miliona innych kobiet, które poza pracą zawodową mają też rodzinę. Ale mam kilka tajemnic, o których wie wąskie grono osób!
Kocham swój samochód, za każdym razem płaczę w poduszkę, gdy tylko pojawi się jakaś (nawet mikroskopijna) ryska!
Bóg mnie nie kocha, uwielbiam słodycze, a mam cukrzycę. 😉
Znajomy, którzy nie znają mojej daty urodzenia myślą, że jestem dużo starsza. Tak naprawdę jestem trochę przed 30. 😉

drtusz

AC: Tia, też myślałam, że jesteś starsza – to przez to dziecko… 😉
Raz jesteś Kamilą, raz DrTuszem 😉 Trudno być raz kobietą raz mężczyzną?

KK: Nie, nie mam z tym problemu. Zaprawiły mnie w boju wcześniejsze projekty, nad którymi pracowałam i często musiałam wcielać się w różne role.

AC: Pomysł na DrTusza zrodził się jeszcze przed Twoim pojawieniem się w firmie. Czy znasz jego historię? Możesz ją zdradzić?

KK: Oczywiście, że znam! Z Rudym spędzam dużo czasu zarówno w pracy jaki i prywatnie – dużo opowiadał mi o swoim życiu! 😉 (śmiech)
A teraz na poważnie – rok 2004 był przełomowy dla firmy. Właśnie wtedy zapadła decyzja o skupieniu się na produkcji oraz sprzedaży zamienników tuszów i tonerów, a także oryginalnych wkładów. Wówczas zrodził się też pomysł na nazwę, pod którą firma funkcjonuje do dziś. Pewnego dnia punkt stacjonarny odwiedził klient. Na samym wstępie powiedział: „Przyniosłem do was swoją drukarkę, uleczcie ją!”. Od tych słów wziął się DrTusz.
Michelin ma swojego ludzika (legenda głosi, że nosi imię Bibendum), Orange reprezentuje Serce i Rozum, chipsy Cheetos lampart Chester, a DrTusza Rudego. Na rebranding i brand hero firma zdecydowała się w 2012 roku.

AC: Czy posiadanie Brand Hero pomaga e-sklepowi? Jeśli tak to w jaki sposób?

KK: Nie muszę ukrywać, że branża tuszów, tonerów, drukarek jest mało seksi – w odróżnieniu do tego, co można nimi wydrukować. Postawienie na spójny wizerunek i wykreowanie postaci drukarkowego doktora okazało się być marketingowym strzałem w dziesiątkę. Charakterystyczna postać jest rozpoznawalna zarówno w branży e-commerce, jak i w realnym świecie. Rudy jest stałym elementem komunikacji DrTusza w mediach społecznościowych czy też w video marketingu.

AC: Uroczego rudzielca można spotkać w wielu kanałach Social Media. Powiedz gdzie jesteście dokładnie i który kanał Twoim zdaniem jest najlepszy dla e-commercu.

KK: Profile DrTusza można znaleźć na Facebooku, Twitterze, Instagramie, a nawet na Snapie. Jednak głównymi kanałami komunikacji w mediach społecznościowych jest FB i TT. Tam odnajdujemy się najlepiej. Fejsa cenimy sobie najbardziej. Na ten moment, to właśnie dzieło Zuckerberga oferuje najwięcej możliwości dotarcia do nowych odbiorców. Dotychczasowi fani również komunikują się z nami poprzez fanpage DrTusza.
Pozostałymi serwisami wspomagamy naszą komunikację. Jednak jeśli chodzi o inne sklepy e-commerce, to oczywiście wszystko zależy od produktu.

Bezapelacyjnie każda firma, nie tylko sklep internetowy, powinna prowadzić działania w SM. Coraz więcej klientów kontaktuje się z firmami właśnie poprzez profile w mediach społecznościowych. Sam fanpage czy konto to jednak nie wszystko – trzeba je prowadzić we właściwy sposób. Tylko wówczas mamy szansę dostrzec efekty.

Tzw. “nowe media” są świetnym kanałem promocyjnym dla tych, którzy posiadają ładne produkty. Ich odpowiednie wyeksponowanie i promocja w kanałach społecznościowych, w których królują zdjęcia, może przynieść wiele korzyści. Trzeba jednak działać umiejętnie.

drtusz

AC: Podczas gali ekomersów zdobyliście aż 2 wyróżnienia! Nie w kategoriach, w których byłam w jury, dlatego powiedz proszę jakie to kategorię i czy coś to zmieniło w Waszym podejściu, a także czy otrzymaliście jakiś feedback od Klientów w związku z tym?

KK: Zajęliśmy 3. miejsca w kategoriach “Najlepsza strategia utrzymania klientów” oraz “Najlepsza strategia social media” Mało tego – mamy w naszej kolekcji e-Gazelę Biznesu oraz 4. miejsce w rankingu Opineo.pl w kategorii „Sklepy średniej wielkości”. Cztery wyróżnienia, które otrzymaliśmy w samym 2016 roku, są dla nas dodatkowym zastrzykiem motywacji.
Zawsze komunikujemy naszym klientom o sukcesach i za każdym razem otrzymujemy gratulacje i pochwały.

AC: Gratuluję! Zdradzisz jakie macie dalsze plany na DrTusza? Może pojawi się Pani Żona? 😉

KK: Planów jest dużo. Naprawdę dużo. Dyskutujemy, testujemy, analizujemy. Chcielibyśmy rozwinąć nasz kanał na YouTube, co w naszej branży tuszów i tonerów nie jest łatwe.

AC: No dobrze, ale dość już rozmów o facetach! Porozmawiajmy o Tobie. Jak Cię poznałam to nie ukrywam, że myślałam, że jesteś starsza… mąż, dziecko, 2 psy… 😉 Jak godzisz pracę i tak poważne obowiązki pozazawodowe?

KK: Czasem przemykają mi artykuły, w których kobiety sukcesu pięknie piszą o łączeniu pracy z życiem zawodowym. Ja nie będę kolorować CMYKiem. 😉 Bywa ciężko. Czasem miewam bardzo pracowite momenty, szczególnie wtedy gdy za rogiem czai się EastBiz lub EastMedia. Zdarza się, że wówczas nie widuję córki. Całe szczęście mam zgrany związek i męża, który bardzo mnie wspiera i pomaga.

kamila kiersznowska

AC: Przed DrTuszem pracowałaś w agencji Socializer. Czym się tam zajmowałaś i co Cię skłoniło do zmiany?

KK: Do Socializera trafiłam jako Office Manager, szybko jednak zmieniłam swoje obowiązki i starłam się osobą odpowiedzialną za prowadzenie kanałów social media naszym klientom. To była bardzo odpowiedzialna i męcząca praca. Obsługiwałam duże i bardzo znane marki. Zmiana pracy? No cóż, czasem zmiany są potrzebne. 😉 Po 3,5 roku pracy w korporacji uznałam, że czas obrać inny kierunek.

AC: DrTusz to dużo mniejsza firma od Socializer (teraz należy do większej grupy Isobar, który należy do Dentsu Aegis Network Polska). Jakie widzisz różnice w pracy w obu firmach?

KK: Po pierwsze – relacje między pracownikami! W Isobarze często wcale się nie znaliśmy, w DrTuszy mamy rodzinne relacje. Po drugie samodzielność – w korporacji tego nie miałam. Często nad sobą mamy kierowników, dyrektorów i bywa, że jeden pracownik podlega pod 5 przełożonych. W DrTuszu także konsultuję działania z szefem, jednak mam w dużym stopniu wolną rękę.

AC: Wszędzie Cię pełno. Wszędzie pełno DrTusza. Jak Ty ogarniasz dwie tak aktywne postacie?

KK: Za sukcesem DrTusza nie stoję tylko ja. Wspólnie z całym zespołem budujemy pozycję naszego sympatycznego Rudzielca. Ale to prawda – zawsze i wszędzie mnie pełno. To chyba kwestia mojego charakteru. 🙂

DrTusz

AC: Jestem fanką różnych aplikacji, zwłaszcza tych do zarządzania czasem i zadaniami (jak aplikacja przepełniona to ją zmieniam ;)). Ostatnio zakochałam się w Nozbe. A Ty używasz jakiejś czy po prostu kalendarz/notes?

KK: Korzystam z prostej aplikacji Wunderlist, jednak kocham tradycję i wygrywa u mnie papierowy kalendarz.

AC: A co Cię motywuje do pracy? Do realizacji nowych pomysłów? Do działania?

KK: Mój zespół! Serio! W DrTuszu trafiłam na ludzi, z którymi świetnie się rozumiemy, uzupełniamy się, pomagamy sobie. Bywają kłótnie, a nawet głośne awantury, jednak wypracowaliśmy system szybkiego porozumienia. 🙂 Motywują mnie również nasze sukcesy. Nie mogę też nie wspomnieć o Mr. Kiersznowskim, który często daje mi “kopa” motywacyjnego i podsyła przydatne w pracy ciekawostki.

kamila kiersznowska

AC: Masz jakieś osoby, które są dla Ciebie wzorem do naśladowania (oczywiście oprócz mnie ;))

KK: Kto nie lubi podglądać innych? 😉 Ja też to robię. Obserwuje znane nazwiska w branży, ale nie jest to naśladowanie. Stawiam na autentyczność i wolę być sobą.

AC: Osoby tak aktywne jak Ty często mają problem ze znalezieniem czasu tylko i wyłącznie dla siebie. Na taki prawdziwy relaks. Jak to jest u Ciebie? W jaki sposób resetujesz mózg?

KK: A co to jest czas wyłącznie dla siebie?
Ha! Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie pozgrywała. 😉 Rzadko, ale tak mam. Zimą lubię wtulić się w ciepły koc i włączyć dobry film akcji. W okresie letnim – na świeżym powietrzu. Kocham morze i swoje rodzinne okolice, które położone są wśród lasów i jezior. Można powiedzieć, że pochodzę z krainy położonej na granicy Mazur i Podlasia. A czasami fajnie jest po prostu poleżeć na kanapie. 🙂

AC: Po zakupie Kindla zaczęłam pochłaniać książki jak smok książkowy (zwłaszcza, że jestem częstym gościem na upolujebooka.pl). Czy możesz mi polecić jakąś książkę, która szczególnie zapadła Ci w pamięci? Możesz oczywiście więcej 🙂

KK: Tutaj Cię zaskoczę! Nie napiszę o żadnej branżowej książce ani o żadnym bestsellerze wszechczasów! Moją ukochaną książką jest Mały Książe. Uważam, że nie jest to tylko baśń dla dzieci. Książkę należy rozpatrywać w szerszym kontekście.

AC: Kamilo dziękuję Ci za poświęcony czas. Trzymam kciuki za Was oboje, czyli za Ciebie i DrTusza!

KK: Dziękuję! 🙂

Jeśli chcesz zobaczyć co majstruje DrTusz w Social Media to zajrzyj tu:

 

PS. też lubię książkę Mały Książe, a że mamy początek nowego roku to tak motywacyjnie:

“Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko…”

Zapamiętaj to i nie bój się czasem skręcić w nieznaną ścieżkę.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco